Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Castle Rock. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Castle Rock. Pokaż wszystkie posty

16 października 2010

SKLEPIK Z MARZENIAMI (1991/1998)

Drugie wznowienie Sklepika z marzeniami i za razem ostatnie w dwóch tomach (pierwsze wydanie było także dwutomowym wydanym przez Prime) zostało wydane przez Świat Książki w 1998 roku. Jest to licencyjne wydanie Bertelsmann Media Sp. z o.o. za zgodą Wydawnictwa Prima. Kolejne trzy wznowienia były już dziełem Albatrosa. Każdym tom zawiera inny ISBN.
Dedykacja: "Dla Chrisa Lavina, który nie zna odpowiedzi na wszystkie pytania - jedynie na te, które się liczą".







Tajemniczy przybysz z Europy, Leland Gaunt otwiera w Castle Rock sklep, w którym można kupić “wszystko, o czym zamarzysz”. Ceną za zrealizowanie marzenia nie są jednak pieniądze, lecz spłatanie współobywatelowi pozornie niewinnego figla. W rzeczywistości, spełniając ludzkie pragnienia, Gaunt niewoli dusze swoich klientów. Żaden bowiem nie potrafi wyzwolić się z mocy swoich spełnionych marzeń, znieść myśli, że mógłby utracić to, co udało mu się zdobyć jakimś cudem. Tylko Pangborn, miejscowy szeryf, będzie próbował przeciwstawić się przybyszowi. Czy bez pomocy sił nadprzyrodzonych uda mu się odnieść zwycięstwo w walce z czarna magią? Jaka cenę przyjdzie mu zapłacić? Pangborn ma także pewną słabość – bardzo chciałby poznać sekret tajemniczej śmierci swojej żony i dziecka…

tytuł oryginału: Needful Things; rok wydania oryginału: 1991; rok wydania w Polsce: 1998; wydawca polski: Świat Książki; tłumaczenie: Krzysztof Sokołowski; ilustracja na okładce: Maciej Sadowski; liczba stron: 350 & 383; oprawa: twarda z obwolutą; ISBN: 93-7129-642-8 & 93-7129-643-6; cena: ?

26 sierpnia 2010

CUJO (1981/2008)

Najnowsze wydanie "Cujo" jest trzecim wydaniem tej powieści. Dwa ostatnie pochodzą od Prósa natomiast pierwsze wydało wydawnictwo Prima w 1994 roku. Pierwsze wydanie jako jedyne wydane zostało w twardej oprawie (z obwolutą). Autorem okładki jest Vincent Chong i jak dla mnie jest ona rewelacyjna. Jedna z lepszych jego autorstwa w sam raz pasująca do treści książki. Jest to jego trzecia okładka z rzędu w kolorze czerwonym.
Dedykacja: "Książkę tę poświęcam memu bratu Davidowi, który przeprowadzał mnie za rączkę przez West Broad Street i który nauczył mnie robić bocianiki ze starych wieszaków na ubrania. Sztuczka ta była tak cholernie przemyślana, że do dziś ją stosuję. Kocham Cię, Davidzie.



W małym, cichym miasteczku Castle Rock pojawił się potwór: wygląda jak spokojny, przyjazny bernardyn, lecz w jego umyśle czai się szaleństwo. Stał się bezlitosną maszyną do zabijania - tym groźniejszą, że zupełnie nieprzewidywalną. Cujo robi rzeczy straszne, ale reakcje ludzi, wstrząśniętych jego bezwzględnością są nie mniej przerażające...



tytuł oryginału: Cujo; rok wydania oryginału: 1981; rok wydania w Polsce: 2008; wydawca polski: Prószyński i S-ka; tłumaczenie: Jacek Manicki; lustracja na okładce: Vincent Chong; liczba stron: 352; oprawa: miękka ze skrzydełkami; ISBN: 978-83-7469-665-4; cena: 32,00

22 sierpnia 2010

MARTWA STREFA (1979/2007)

Póki co doczekaliśmy się sześciu wydań "Martwej Strefy". Wydanie, które przedstawiam od Prószyńskiego i S-ka jest ostatnim i dopiero drugim z prawidłowym tytułem. Poprzednie cztery zostały wydane pod tytułem "Strefa Śmierci".
Sama powieść jest fenomenalna; okładka Chonga daje radę. Są dwie różne wersje okładki. Jedna z nich zawiera na froncie flagę amerykańską, druga nie. Nie wiem czy obie są w dystrybucji ale wydaje mi się, że tylko ta wersja bez flagi.
Dedykacja: "dla Owena Kocham Cię, stary byku"


Młody nauczyciel angielskiego Johnny Smith uważa się za człowieka szczęśliwego. Ma ukochaną dziewczynę, jest lubiany przez uczniów i jest przekonany, że w życiu nie spotka go nic złego. Jednak pewnego dnia w wyniku groźnego wypadku samochodowego zapada w śpiączkę. Kiedy budzi się po prawie pięciu latach, z niepokojem odkrywa w sobie niezwykły dar – widzi przeszłość i przyszłość innych ludzi. Johnny potrafi przewidzieć dosłownie wszystko, niekiedy więcej, niżby sobie życzył… Niezwykły talent staje się dla niego przekleństwem…


tytuł oryginału: The Dead Zone; rok wydania oryginału: 1979; rok wydania w Polsce: 2007; wydawca polski: Prószyński i S-ka; tłumaczenie: Krzysztof Sokołowski; ilustracja na okładce: Vincent Chong; liczba stron: 480; oprawa: miękka ze skrzydełkami; ISBN: 978-83-7469-619-7; cena: 36,0o

13 marca 2010

MROCZNA POŁOWA (1989/1993)

Pierwsze wydanie średnio udanej powieści (więcej w recenzji) z 1993 roku. Świeży jeszcze nabytek w bardzo dobrym stanie. Ładne wydanie z dziwna okładką, która tak jak to było z "Czwartą po północy" nijak ma się do treści książki. Fragmentu użyte przez głównego bohatera książki pod pseudonimem Georga Starka miały być początkowo materiałem na książkę pt, "Steel Machine" wydaną przez Kinga pod pseudonimem Richard Bachman. Głównym bohaterem owej nie wydanej powieści miał być Alexis Maszyna. Co ciekawe nie wymyślił go King a Shane Stevens na potrzeby swojej książki "Dead City". Powieść dedykowana "osobie, która pomogła mi w interesach - Shirley Sonderegger, i jej mężowi Peterowi." W posiadaniu mam również najnowsze wydanie tejże powieści z 2008 roku od Prósa.



Sensacja wśród wielbicieli krwawych kryminałów! Ich ulubiony twórca bestsellerów nie istnieje, a pod pseudonimem George Stark, ukrywa się Thad Beaumont - autor ambitnych powieści psychologicznych.
Stark nie zamierza jednak zniknąć. Jako mroczna połowa duszy Beaumonta prześladuje wszystkich, których uważa za winnych ujawnienia jego tajemnicy. Mnożą się nie wyjaśnione i przerażające wypadki...

tytuł oryginału: The Dark Half ; rok wydania oryginału: 1989; rok wydania w Polsce: 1993; wydawca polski: Amber; tłumaczenie: Paweł Korombel; ilustracja na okładce: J. K. Potter; liczba stron: 403; oprawa: miękka; ISBN: 83-85309-37-3; cena: 60,000

12 marca 2010

CZWARTA PO PÓŁNOCY (1990/1994)

Jest to pierwsze wydanie bardzo dobrego zbioru czterech nowel. Nowele zostały wydane w dwóch tomach przez wydawnictwo Amber. Owy zbiór nabyłem niedawno na Allegro i jak na 16 lat i miękka okładkę bez zakładek miałem farta, że nabyłem go w tak dobrym stanie. Sama okładka oprócz ciekawego rozwiązania z błyszczącymi literami (imię i nazwisko autora) nie zachwyca i nijak ma się do treści nowel. Niemniej wydanie bardzo mi się podoba. W skład zbioru wchodzą rewelacyjne "Langoliery", "Tajemnicze okno, tajemniczy ogród", "Policjant biblioteczny" i nieco odstający od pozostałych "Polaroidowy pies". Następne wydania tego zbioru zostały zawarte w jednym zbiorze. w moim posiadaniu znajduje się jeszcze najnowsze, trzecie wydanie od Albatrosa.




Cztery niezwykłe opowieści wiodące w głąb koszmarów ludzkiej wyobraźni. Z pokładu samolotu znika w czasie rejsu cała załoga i prawie wszyscy pasażerowie... Odwiedziny tajemniczego mężczyzny przyprawiają samotnego pisarza o szaleństwo. Wymyślony świat ożywa... Przedsiębiorczy handlarz nieruchomościami z małego miasteczka pożycza w miejscowej bibliotece dwie książki. Odtąd jego życiem zaczyna rządzić strach... Chłopiec dostaje w prezencie upragniony polaroid, ale zdjęcia pokazują zupełnie inną, przerażającą rzeczywistość. Aparatu nie można jednak zniszczyć...


tytuł oryginału: Four Past Midnight; rok wydania oryginału: 1990; rok wydania w Polsce: 1994; wydawca polski: Amber; tłumaczenie: Paweł Korombel; ilustracja na okładce: Steve Crisp; liczba stron: 397 & 366; oprawa: miękka; ISBN: 83-85309-49-7; cena: 120,000

5 marca 2010

Stephen King - Mroczna Połowa (1989)




" - Tnij go - powiedział Maszyna. - Tnij na moich oczach. Chcę widzieć, jak broczy krwią. Nie każ sobie dwa razy powtarzać'.



Będąc małym brzdącem zawsze chciałem mieć brata bliźniaka. Broń Boże siostrę bliźniaczkę. Pewnie wpływ na to miały represje ze strony starszej o pięć lata siostrzyczki. Taj było kiedyś. Teraz zmieniłem zdanie. Niedawno przeczytałem powieść Stephena Kinga. Powieść ta ma tytuł „Mroczna połowa” Powieść ta traktuje o bliźniakach. Powieść ta przeraża...
Thad Beaumont co prawda był jedynakiem ale cóż to przeszkadza. Thad Beaumont był poczytnym psiarzem, który swoją sławę i swój majątek zawdzięcza wydanym książkom – kryminałom – pod pseudonimem George Stark. Oczywiście nikt oprócz najbliższego otoczenia o tym nie wiedział tak wiec wiadomość, że pod owym pseudonimem ukrywa się Thad sporo namieszała. Co prawda odkrycie kart wynikało w dużej części jako wybieg aby nie być zdemaskowany przez pewnego fana/prześladowcę/szantażystę niejakiego Fredericka Clawsona.
Tak więc Thad ujawnia się i zrywa z twórczością pod pseudonimem, który upodobał sobie mroczne thrillery. Proste co nie? Otóż nie, jest pewien problem. Mały szkopuł. George nie chce usuną się w cień, George nie chce odejść w otchłań zapomnienia. George lubi sławę, lubi Alexisa Maszynę głównego bohatera przewijającego się przez jego powieści. George nie tylko nie chce odejść ale także nie chce być tym drugim. Cóż, George Stark żyje, jest materialny i do tego wściekły. George Stark, pseudonim artystyczny Thada Beaumonta powstał z grobu i pała rządzą krwi. Co gorsza aby George mógł dalej istnieć i cieszyć się z bycia żywym organizmem, z bycia zbitką komórek Thad musi dalej pisać pod mrocznym pseudonimem...
Tak miej więcej wygląda fabuła „Mrocznej połowy”. Powieści Stephena Kinga, który w swoim życiu także używał pseudonimu wydając jako Richard Bachman kilka książek, które charakteryzowała szybka, zwarta akcja i proste zakończenia. Bez rozwiniętej psychoanalizy, wodolejstwa. Prosty, efektowny Richard Bachman niczym do bólu prosty i bezlitosny Alexis Maszuna z kryminałów Starka.
Po lekturze tejże powieść ja sam nie miałem skrupułów w wyborze kogo bardziej lubię. Jest to drugi niechciany brat bliźniak, mroczna połowa Thada. Opisy popełnianych przez niego zbrodni są mistrzowskie jak i klimat strachu i grozy odczuwany podczas działań Starka. Morderstwa nie są proste. O nie. Mam tu wachlarz ciekawych finezyjnych morderstw okraszonych cząstką typowego gawędziarstwa Kinga takie jak choćby zbyt pewna siebie Dodie Eberhar zamieszkała przy L Street w Waszyngtonie. Lubię takie wstawki, krótkie opisy nic nie wznoszących do fabuły bohaterów dziesiątego planu.
Pierwsza połowa książki to takie pomieszanie Bachmana z typowym Kingiem z przewaga tego pierwszego co jak dla mnie ma rewelacyjny efekt. Później jednak gdy powoli do głosy dochodzi King robi się trochę „gorzej”, akcja zanika a ostatnie jej resztki skierowane na próbę przejęcia zdolność pisarskich przez Starka od biednego Thada i groźby pod adresem jego wesołej rodzinki są szczerze mówiąc mizerne. Akcja siada, nic ciekawego się nie dzieje. Jedynie co ratuje drugą część powieści tuż po morderstwach popełnianych przez ożywiony pseudonim to chyba zmagania z niemowlęcym życiem bliźniąt Thada.
Co do zakończenia to jest ono banalne i nie podobało mi się całkowicie a już gdy w końcu dobro zwycięża i trzeba ukryć pozostałe dowody przed racjonalnym światem jest po prostu śmieszne i głupie. Można się usmiać. Zawiodłem się na tej powieści. Dopóki rządził Georg w stylu „tak jak to robi maszyna” a stronice broczyły szkarłatną krwią wszystko było dobrze, wszystko grało. Tekst wciągał niesamowicie. Pochłaniałem strona za stroną z prędkością TGV dopóki.... pan Hyde/Alexis Maszyna/Bachman nie powiedział do widzenia i wrócił w ciele dr Jekylla/Kinga.
Tak więc powieść zaczyna się od rewelacyjnego prologu, rozwija się dość szybkim - pełnym grozy i chlustającej po ścianach krwi - tępię po czym zwalnia, zaczyna się wodolejstwo a kończy na debilnym zakończeniu. Zaznaczam też, że ta druga – miej mroczna – połowa nie jest aż tak bardzo zła i słaba, ale w porównaniu z bardzo mroczna pierwszą połową powieści blednie strasznie. Nie jest to pierwsza liga Kinga ale stratą czasu tez nie będzie. Polecam czytać tą powieść do połowy ;) a tak na poważnie to w sumie warto przeczytać ta książkę. Szczególnie jeśli przed nią czytało się już Sklepik z Marzeniami i polubiło się szeryfa okręgu a raczej zadupia zwanego Castle Rock. Choćby dla tego...

7/10